
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"Nie wiem, czy tak to powinno wyglądać" - mówi radna z opozycji.
Temat grantów dla stowarzyszeń na sesji Rady Powiatu Chojnickiego. Radna Mirosława Dalecka z opozycji pyta o kryteria ich przydzielania. I wskazuje na różnice w wysokości. Część z organizacji, np. UKS "Ósemka", dostały tylko ułamek wnioskowanego wsparcia. Natomiast stowarzyszenie "Charzy", któremu szefuje wiceprzewodnicząca rady Bożena Stępień, całość.
Nie wiem, czy tak to powinno wyglądać. Tylko trzy stowarzyszenia otrzymały prawie 100% bądź 100% wnioskowanych kwot. Chciałabym się dowiedzieć, dlaczego tak jest.
Mirosława Dalecka
Mówiła na sesji radna Dalecka.
A starosta odpowiedział: UKS "Ósemka" składało kilka wniosków. Przyznane mu kwoty trzeba by więc zsumować. "Charzy" od lat ma wniosek jeden.
Stowarzyszenie "Charzy" składa na jedno zadanie. Jest to bardzo ważne zadanie od wielu lat, podmiot aktywnie w to się włącza, w związku z tym dofinansowanie w takiej wysokości do jednego zadania pod tytułem Organizacja 16. jarmarku "Czym chata bogata".
Marek Szczepański
Uzasadniał Marek Szczepański.
W ubiegłym roku na granty dla stowarzyszeń powiat chojnicki wydał 403 tys. zł. Starosta sygnalizuje, że radnych czeka dyskusja nad tym, jak je dzielić w przyszłości. Organizacji i wniosków przybywa, natomiast budżet ma ograniczenia.
- Te granty powinny dawać wartość dodaną, a tą, moim zdaniem, jest szkolenie dzieci i młodzieży, aktywność seniorów i ekologia - podsumował starosta.
Słuchaj w: