
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoChojnice postarają się o finał za rok.
Chojnice miały być dziś (4.06) gospodarzem finału Pucharu Polski na szczeblu województwa pomorskiego. Już od tygodnia wiadomo było jednak, że w pierwotnym terminie i miejscu mecz nie dojdzie do skutku. Powód? Udział jednego z finalistów Wikędu Luzino w barażach o awans do II ligi. Teraz wiadomo, że finał odbędzie się 10 czerwca w Stężycy.
Szczegóły w relacji reportera Weekend FM Wojciecha Piepiorki.
Gdy okazało się, że zestaw finalistów stworzą Wikęd Luzino i KP Starogard Gdański, jasnym stało się, że finał 4 czerwca jest nierealny, bo dzień wcześniej Wikęd miał zagrać półfinał baraży o awans do II ligi, a KP Starogard Gdański wciąż ma szanse na baraże o III ligę. Pomorski Związek Piłki Nożnej opublikował więc trzy możliwe warianty finału – w trzech datach i dwóch lokalizacjach. Gdy Wikęd Luzino przegrał baraż z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, okazało się, że spełni się już pierwszy wariant – finał odbędzie się w środę 10 czerwca w Stężycy. Dlaczego nie w Chojnicach? W tym czasie na murawie chojnickiego stadionu trwać będą zabiegi pielęgnacyjne, których nie dało się przełożyć. Wojciech Piepiorka, Weekend FM
relacja
Jak potwierdza Weekend FM wiceprezes Chojniczanki i zarazem członek Zarządu Pomorskiego ZPN Przemysław Gliszczyński, klub postara się, by Chojnice były gospodarzem finału za rok.
Słuchaj w: