Nie ma szans na ponowne uruchomienie fotoradaru w Rzeczenicy. Wynika to z odpowiedzi, jaką wójt Rzeczenicy Marcin Szulc otrzymał od służb, do których w sprawie bezpieczeństwa na drodze krajowej nr 25 zwracał się wspólnie z wójtem gminy Człuchów Pawłem Gibczyńskim.
A pisali do gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Inspekcji Transportu Drogowego. Włodarz odpowiedź przytaczał na ostatniej sesji Rady Gminy Rzeczenica.
Mamy już odpowiedź z ITD, że z uwagi na brak na szczęście wypadków śmiertelnych albo innych niebezpiecznych zdarzeń, że nikłe szanse są na to, aby ten fotoradar tutaj zafunkcjonował.
Takie postawienie sprawy oburzyło radnego Radosława Czmiela - byłego policjanta. Domaga się od wójta ponowienia wniosku.
Chodzi głównie o dzieci. Jest to, tak jak tutaj wójt nadmienił, przedszkole, jest szkoła, jest Urząd Gminy. Naprawdę jest to miejsce newralgiczne moim zdaniem i takie odpowiedzi jak najbardziej zasługują na potępienie z mojej strony jako byłego funkcjonariusza, bo to jest niedopuszczalne.
Z informacji przedstawionej przez wójta wynika, że otwarty jest temat ewentualnego odcinkowego pomiaru prędkości na odcinku od Stołczna do Gwieździna, z myślą o niebezpiecznej tzw. górce gwieździńskiej. GDDKiA zadeklarowała, że wystąpi w tej sprawie do ITD. Wcześniej na tym odcinku ma zostać wprowadzone ograniczenie prędkości do 70 km/h.














